poniedziałek, 22 listopada 2010

CUD !

Zadziwiające... wszyscy wygrali! - jeśli się wsłuchać w powyborcze komentarze...

Czyżbyśmy stawali się powoli krajem powszechnej szczęśliwosci i zadowolenia? Co się dzieje, proszę państwa? Wszyscy uśmiechnięci i zadowoleni...Czyżby ziścił się jakiś cud Tuska? Bynajmniej... Wszak oprócz polityków jest jeszcze cała Reszta....

Śledząc powyborcze wypowiedzi szukam klucza do tej satysfakcji wszystkich bez wyjątku ugrupowań...i do wyborów, w których - jak moze się wydawać - nie ma przegranych... Może warto by było przeprowadzić badania i wypracować wzory osiągnięcia tego politycznego dobrostanu? Gdyby to jeszcze przełożyć na późniejszą szczęśliwość wyborców, autor takiej pracy mógłby się kwalifikować do Nobla ...

Tak więc po kolei: Platforma eksponując suszącą zęby Hanię Gronkiewicz obwieszcza zwycięstwo i sukces – ze swoimi 31 procentami , które są odrobinę lepsze od uzysknych w poprzednich wyborach samorządowych przed czterema laty, mówią – zwiększyło nam się! No i poza tym są pierwsi – nie ulega wątpliwości... Tak więc by się cieszyć trzeba znaleźć właściwy obiekt porównań...Gdyby jednak porównać wyniki z niedawnymi sondażami , z których niektóre mówiły o poparciu nawet 50% lub też z wynikami ostatnich wyborów parlamentarnych – trzeba przyznać że coś się stało i poparcie spadło. Nie mogą czuć się zbyt pewnie - co trzeba uznać za plus.

Bardzo ciekawie wyniki wyborów interpretuje PiS - z ust zadowolonego Mariusza Błaszczaka, można usłyszeć, że 23% wynik "go uspokaja" i że "jest stabilny"a żeby się uspokoić trzeba go było tylko porównać z wynikami ostatnich sondażyktóre dawały PiSowi nastoprocentowe poparcie. Żeby było, że "wzrosło" a nie "spadło" nikt nawet nie próbuje porównać tych wyników z czymkolwiek innym (z poprzednimi wyborami samorządowymi, z wyborami parlamentarnymi , czy z ostatnimi prezydenckimi). I nic to, że stracili 3 miliony głosów w dwa miesiące, jak wyliczyli polityczni złośliwcy! Jest sukces! "Odnieśliśmy zwycięstwo"! Wystarczyło tylko znaleźc właściwy obiekt do porównań! Żeby przypieczętować zadowolenie uradowany szef obwieszcza koniec Platformy (!) i ogłasza nowego wroga (kozła ofiarnego?) który przeprowadził "zaplanowaną perfidną akcję" i sprawił że wynik jest jaki jest ... czyli jak zwykle, jeśli ktoś ma być winny to jacyś "oni"...no coments.

Do grona zadowolonych dołącza wicepremier Pawlak ze swoim PSLem , który rzeczywiście ma się czego cieszyć. Niespełna 16 procentowe poparcie jest totalnym zaskoczeniem i daje PSLowi mocną pozycję, a że sprawdzili się w roli koalicjanta mogą spać spokojnie. Choć przyznać trzeba że do Krainy Politycznej Szczęśliwosci dołączyło SLD, mimo że ostatnie – bardzo zadowolone "odbudowuje pozycję" i "zyskuje zdolność koalicyjną". Nie zająknie się nawet o przegranej z PSLem, która to przegrana stawia partię w pozycji straconej jako potencjalnego koalicjanta.


Tak więc cudem wszyscy politycy się cieszą . Dobrze by było jeszcze żeby cieszyli się ci co ich wybierali. Jak to zrobić? Zamiast szukać miernych porównań i za pomocą kiepskich sztuczek udowadniać sobie własną wspaniałośc wziąć się w tych samorządach ostro do roboty...

Piewsza myśl: popatrzcie na Szczurka z Gdyni. 90% poparcia coś znaczy. I zacznijcie go modelować jeżeli chodzi o dobrą robotę i podejście do ludzi.



30 komentarzy:

  1. Cześć Dudi
    Wybory i to po wyborach mi przypominają imprezę na Titaniku. Czytam relację i mam wrażenie, że żyję w jakiejś krainie szczęśliwości - wszyscy, kurcze tacy zachwyceni. Zarówno wyborcy jak i wybrańcy. Ale co innego widzę i słyszę na ulicach, co innego czytam - najczęściej ukrytego pod zwałami bezsensownej propagandy. Dziś wyczytałem, że gdyby nie pożyczki zadłużające panstwo emerytury powinny byc zmniejszone o 40 procent. Zastanawiam się jak by sie zachowali emeryci, którzy zadecydowali o wczorajszej frekwencji gdyby im te emerytury urealnić zgodnie z mozliwościami budżetu. Gdzie indziej czytam, że z racji inwestycji unijnych samorządy przekraczają wszelkie granice zadłużenia. Gdyby im zakręcić kranik z kredytami co by z zapowiedzi przedwyborczych zostało. "Wszystko przed nami" - patrząc na zachwycone z wyborów partyjne kierownictwa.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Kartku - to jest zadziwiające i paradoksalne właśnie, że wielkiej części tego długu publicznego nie sposób w jakikolwiek sposób kontrolować i rządzący mogą mieć tylko nadzieję na zdrowy rozsądek samorządowców... ci drudzy chcąc się wykazać zadłużają się na potęgę.... a ostatecznie kto za to płaci? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Parę notek temu był temat "o ramach, barierach i szacunku". Jedną z barier jest prawda i przyzwoitość. Prawda, nie ta "objawiona" i nie ta "jedyna" tylko taka przyzwoita, na poziomie prawdy podstawowej. Jak ktoś wygrał wybory, to je wygrał. Gdy przegrał, to przegrał i tylko skala wygranej i przegranej, w zależności od oczekiwań, może być różna. Cały czas przewija się przez dyskusje na blogach, portalach i w mediach tekst, że polityka rządzi się innymi prawami, że manipulacja w polityce jest normalna, że politykom wolno (w domyśle, łgać), że wolno insynuować i mataczyć. Tymczasem wcale im nie wolno, a nawet muszą dbać o większą wiarygodność niż zwyczajni ludzie. To tylko MY im na to pozwalamy, to my patrząc na bezczelną gębę kłamcy, staramy się uzasadnić jego łgarstwa wyższymi celami - zełgałeś padalcu, to jesteś NIEWIARYGODNY!!! Poszczułeś kanalio swoich wyznawców na innych wyznawców, to jesteś ZDRAJCĄ STANU!!! Insynuujesz innemu zdradę bez uzasadnienia, jesteś zwykłym oszczercą, niegodnym reprezentowania uczciwego człowieka.
    To my dajemy przyzwolenie na takie zachowania i dlatego taki jest poziom naszej polityki. Kłamstwa i manipulacje polityków trzeba pamiętać i pokazywać zawsze, gdy się na nie powołują, szczególnie w imię wartości, gdy sobie gębę nimi i nami wycierają.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dyszczo - kupiłem wczoraj wino...na ślicznej etykiecie pisało że "o delikatnym smaku i aromacie", "z wyselekcjonowanych gron", jeszcze coś było o pięknych słonecznych stokach... po dwóch łykach całość wylałem do zlewu...

    nie znaczy to jednak, że nie ma dobrych win ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znaczy to również, że opakowanie świadczy o zawartości :D
    A widziałeś jaka była ilość głosów nieważnych? Około 12 %! A frekwencja w dużych miastach też spadła i kandydaci niezależni zdecydowanie lepiej wypadli niż partyjni - już wiadomo dlaczego Platforma tak oględnie o swojej wygranej mówi.
    Anonimku mój ulubiony! Dokop platfusom, a z sensem, to się do ciebie przyłączę w tym zbożnym dziele :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Trwa bodaj aktualnie posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, na które zaproszony został przez Prezydenta Komorowskiego nie kto inny jak generał Jaruzelski. Na "bezpieczeństwie" to on sie pewnie zna jak nikt inny..., bezpieczeństwie tych, którzy zaprowadzili w Polsce ustrój socjalistyczy i tych, którzy go utrwalali.
    Czy tak trudno zrozumieć Kaczyńskiego, że nie chce uczestniczyć w takich spotkaniach?.
    A może należałoby też zaprosić tam Kiszczaka? Urbana?

    OdpowiedzUsuń
  7. Powiem szczerze:
    po pomniku w Ossowie na 15 sierpnia,po Ławrowie, który "odprawiał" naszych ambasadorów, po tym jak USA (nasz sojusznik) zostało uznane przez rząd RP za obce mocarstwo,a kontakty z nim za zdradę, Jaruzelski w RBNie mnie jakby mniej dziwi. Ale myslę ze zgrozą, ze to nie koniec zadziwiania przez obecny rząd własnego narodu(niestety nie całego...). Serdecznie pozdrawiam "optymistów".

    OdpowiedzUsuń
  8. Napisałem komentarz i znów mi go wcięło, więc kolejny będzie zapewne mniej składny za co z góry przepraszam.

    Spodziewałem się ostrzejszej, a przynajmniej bardziej logicznej złośliwostki - niestety powtarzanie za Jarosławem powoduje pewne niezręczności, bo Kiszczak i Urban w formule zaproszenia byłych premierów i prezydentów po 1989 roku się nie mieszczą. Ja bym raczej zapytał, dlaczego nie zaproszono premiera Olszewskiego - przecież kryteria wszelkie spełnia?
    Jeżeli chodzi o profanację pomnika - nagrobka w Ossowie, to nie mam słów dla skandalu jaki urządziły swołocze tam występujące i rusycyzmu użyłem w tym przypadku celowo.
    Co do wystąpienia Grasia, to wypowiedział się na ten temat Kartek i protestów nie widziałem.
    Jeżeli chodzi o kontrowersyjne wystąpienia to niedościgniony w nich jest oczywiście Jarosław Kaczyński, który dla doraźnych korzyści wyborczych mówił o Oleksym jako o "lewicowym działaczu średniego szczebla", a o E. Gierku, że "był komunistycznym, ale jednak patriotą" i "opozycję jakoś tam tolerował, a nie zamykał do więzienia". To ja już nie rozumiem, o co ta opozycja wtedy walczyła?

    Jeżeli chodzi o zaproszenie Jaruzelskiego to w pewien sposób można to uzasadniać tym, że on tym prezydentem po 1989 roku był - i to by było tyle. Więcej uzasadnień nie znam, nie mam, nie przyjmuję do wiadomości i zgadzam się z Kaczyńskim, chociaż uważam go za zagrożenie dla Polski.

    OdpowiedzUsuń
  9. W tym roku był Ławrow, w zeszłym szef dyplomacji francuskiej. Na Naradę Ambasadorów zapraszani są co roku szefowie dyplomacji różnych krajów. Tym razem padło na szefa dyplomacji rosyjskiej. Za rządów JK zwyczaj był taki sam. Wcześniej nie wiem bo nie znalazłam

    OdpowiedzUsuń
  10. Witajcie nocną porą!

    Dużo wątków... Jeśli chodzi o Jaruzelskiego - z jednej strony dziwię się Komorowskiemu i nie do końca go rozumiem - nie wiem czy klucz "wszyscy premierzy i prezydenci" jest właściwy, zwłaszcza , że każdy jest "z innej parafii" - w temacie stosunków z Rosją postawiłbym raczej na fachowców i jeśli już bardzo chciałbym być kontrowersyjny zaprosiłbym na przykład Cioska... ale niech każdy tłumaczy się za siebie... poza tym - co sobie Rosja pomysli na takie konsultacje?? byłbym dużo bardziej dyskretny...

    w innych tematach - jutro może... ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeżeli chodzi o Jaruzelskiego to, obawiam się, wszyscy mamy mieszane uczucia... Delikatnie mówiąc.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeżeli chodzi o Jaruzelskiego to mam stosunkowo niewiele mieszanych uczuc, cokolwiek więcej - jeśli chodzi o zaproszenie go przez Prezydenta Komorowskiego... Nie tak delikatnie mówiąc.
    Dziwne to wszystko i w złym kierunku, sądzę, idzie. Dobrze, że znam język rosyjski....Uczyłam się go przez 9 lat, lubię ten język, mówię w nim nieźle i czytam...

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaruzelski był jednak pionkiem na całym tym posiedzeniu i nie przeceniałbym jego roli. A to całe gremium było jednorazowe - i zaproszeni byli wszyscy od Olszewskiego do Millera - trzeba dodać, żeby się kontekst nie rozmywał.

    Co do pozostałych wątków to można porozmawiać w zasadzie o każdym z osobna - wszystko kwestia interpretacji: czy zbudowanie cmentarza w Ossowie na odkrytych mogiłach poległych żołnierzy radzieckich jest czymś złym? czy nie tego domagamy się od Rosjan, Ukraińców, Białorusinów dla naszych? Czy lepiej w tym kontekście dawać przykład czy zachowywać się w myśl przysłowia "jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie"?

    Słowa o "obcym mocarstwie" wyjete z kontekstu wypowiedzi Grasia o wizycie naszych "emisariuszy" , że są nieprawdziwe a Polska i USA są w jak najlepszych relacjach można się przekonać śledząc choćby postawę obu krajów podczas ostatniego szczytu NATO i wyróżnienie Sikorskiego ("my friend...") przez Obamę w głównym przemówieniu.

    o "zdradzie" już pisaliśmy - zbyt mocne słowo i niefortunne, ale również trzeba brać pod uwagę kontekst całej wypowiedzi - jeśli ktoś prowadząc swoja politykę zagraniczną poddaje w wątpliwość działania własnego państwa na arenie międzynarodowej - jednocześnie zwraca się przeciw niemu, sam przy okazji narażając się na śmieszność - od polityki zagranicznej jest rząd.. a jak ktoś chce rządzić niech najpierw sam wygra wybory

    OdpowiedzUsuń
  14. b-m, wnioski twoje są zbyt daleko idące. To nie jest tak, że każdy, kto ma inne zdanie niż "prawdziwi Polacy", to zdrajca i sprzedawczyk. Trzeba na to spojrzeć nieco trzeźwiej i z dystansem. Może jednak powinnaś czasami porozmawiać z kimś, kto ma inne spojrzenie na rzeczywistość? Co się stało, że ktoś taki jak Ty, mówi takie rzeczy? Czy jesteś pewna, że prezydent tego kraju, premier, ministrowie, marszałkowie, większość parlamentu i społeczeństwa to zdrajcy i sprzedawczycy? Rozejrzyj się wokół - widzisz tu zdrajcę? Widzisz tu bezrozumnego leminga, jakby chcieli co poniektórzy durnowaci komentatorzy? Myślisz, że tylko ty czytujesz "jedynie słuszne" portale? My też je czytujemy i wnioski wysnuwamy zupełnie inne - czyżbyśmy byli niespełna rozumu?

    OdpowiedzUsuń
  15. Dyszczczo - ale BM nie pisze o zdrajcach i sprzedawczykach - wyraża jedynie wątpliwości czy polityka obecnie władających naszym krajem idzie w dobrym kierunku - są różne zdania - rozmawiamy ...

    a o źródłach informacji już sobie rozmawialiśmy - każdy ma swój sposób ich zdobywania i to jakie poglądy wyrażasz Ty czy BM czy ktokolwiek inny jest efektem tego, że każdy ma filtry własnych pogladów i przekonań.

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja miałam napisać "jeśli chodzi o zaproszenie Jaruzelskiego", ale zwróćcie uwagę na porę :>

    OdpowiedzUsuń
  17. B-M
    a co by było gdyby nie było Jaruzlelskiego , katastrofy pod Smoleńskiem , na kogo wtedy obrażałby sie jedyny sprawiedliwy JK.
    To wcale nie znaczy ,że inni politycy tez nie kreuja sie na jedynych i sprawiedliwych .

    Nie wiem co kierowało Komorowskim by zaprosić wszystkich .Może to słuszna decyzja i swiadczy o tym ,że chce by historia nie dzieliła Polaków na tych co byli za i przeciem.Nie lubię etykietek .Pisanie ,że Jaruzelski ma doświadczenie z ZSRR a nie z Rosją , jest po prostu głupota , kazdy wie ,że Rosja to stale jeden i ten sam kraj .Na razie niewiele się zmieniło

    OdpowiedzUsuń
  18. Chciałabym troszkę ukonkretnić tematy-hasła cokolwiek rozwiniete przez Dudi’ego:
    POMNIK w Ossowie – otóż:
    - jest różnica i to dość oczywista, między osobą, która broniąc swojej Ojczyzny ginie, poświęca za nią źycie, a najeźdźcą, który w tym samym miejscu ginie.
    - ponadto, próba odsłonięcia pomnika (nie grobu, o czym dalej) nastąpiła 15 sierpnia, w dniu, nastawionym na czczenie naszych dzielnych zołnierzy, którzy 90 lat temu ochronili Polskę i całą Europę przed zalaniem jej przez bolszewików.
    - a teraz cytat z blogu M. Migalskiego, z którym się zgadzam
    „Doszło do piramidalnego nieporozumienia – państwo polskie ma obowiązek dbania o groby wszystkich poległych na jej ziemi żołnierzy, bez względu na to, czy byli najeźdźcami czy obrońcami. I państwo polskie nie ma prawa do stawiania pomników agresorom i tym, których celem było jego (czyli owego państwa) unicestwienie. Kwestią zasadniczą jest więc to, czy w Ossowie stawiamy pomnik, czy dbamy o groby. Wszystko wskazuje na to, że mamy tam do czynienia z tym pierwszym, więc państwo polskie, zwłaszcza w osobie prezydenta, nie powinna mieć z tym nic wspólnego. Sprawa jest głębsza. We współczesnym świecie mamy bowiem do czynienia z postmodernistyczną próbą relatywizacji pojęcia dobra i zła. Niemcy budują Centrum Wypędzonych, w którym zrównani będą zarówno kaci, jak i ofiary, bowiem wszystkie narody Europy zostaną przedstawione jako wypędzane i cierpiące. Nikt nie będzie tam stawiał pytań o sprawców, o przyczyny, o najeźdźców, o winę, karę. Takie sprowadzanie historii do wymiaru jedynie ludzkiego skutkuje rozmyciem pojęcia dobra, bowiem jeśli wszyscy są ofiarami, to nie ma sensu doszukiwać się dobra i zła, winy i kary. Wszyscy w obliczu śmierci i cierpienia jesteśmy wszak równi. (..) Dlatego nie możemy stawiać pomnika tym, których celem było zniszczenie naszego państwa. I musimy dbać o ich groby”.
    Nie tak dawno, zbieznie jakoś z odkryciem szczątków żołnierzy pod Ossowem, znaleziono szczątki (56?) powstańców z 1831 roku w Kopnej Górze koło Supraśla. Sekretarz Generalny Rady Ochrony Walk i Męczenstwa Andrzej Kunert, który decydował o pomniku pod Ossowem, sprowadzając bardzo drogi kamień bodaj ze Szwecji, negatywnie zaopiniował (bez oględzin) pomysł indywidualnych grobów dla żołnierzy spod Supraśla decydując, by leżeli w zbiorowej mogile tak jak ich rzucili zołnierze carscy, motywując to niemożnością oddzielenia poszczególnych szkieletów (w tym momencie było już zindywidualizowanych 40) oraz brakiem funduszy. Zbiera się aktualnie na ten cel pieniądze, także prywatne.

    OdpowiedzUsuń
  19. OBCE MOCARSTWO - Paweł Graś (rzecznik rządu): „To skandaliczna i niedopuszczalna sytuacja, aby doszło do tego, że mając legalne rządy, zwracać się do obcego mocarstwa, mówiąc, że to państwo jest niewiarygodne. Jest to absolutny i totalny skandal, ocierający się o zdradę”.

    OdpowiedzUsuń
  20. Pod notką "Narobione..."
    z 15 listopada 2010
    Kartekpisze...
    O ile zdążyłem się przyzwyczaić do głupot pis-u i nie bardzo mnie ta ekskursja proszalna rusza oraz zaskakuje to zdziwił mnie wczoraj rzecznik rządu Graś. Truł ten człowiek nieszczęsny o zdradzie państwa. Listy mądrzejsze jak i głupsze wolno wysyłać do kogo się chce - w kraju i za granicę. Najwyraźniej rzecznik chciał nadać tej wycieczce znaczenie o wiele większe niż na to zasługuje. Coraz częściej łapię się więc na myśli, że ten głupi pis jest PO potrzebny jak tlen wigilijnemu karpiowi. Zdaje mi się, że niedługo reanimować będą tę znikającą w oczach partię. No bo czym jest PO bez pis-u? Niczym
    O tej wypowiedzi mówiłem, że nie było protestów.

    Co do Ossowa, to czy tam był nagrobek na 30 cm czy na 1.5 metra, to nie zmienia to w niczym faktu, że sprofanowano grób, co jest dla mnie nie do przyjęcia. W obliczu tego kuriozum wszelkie inne argumenty tracą znaczenie. Kim byli ludzie tam pochowani nie musisz nikomu tłumaczyć.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak mi kiedyś czas pozwoli, to podliczę wyrazy negatywnie nacechowane w Waszych wpisach.
    Ciekawe, czy się zdziwicie.

    Szacunek dla b-m!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dudi
    troszke mnie poniosło , skasowałam , dreptakówka zadziałała za wczesnie , gardło leczę

    OdpowiedzUsuń
  24. Tak jak Terlikowski jest "filozofem" , tak Migalski "politologiem" .On jest cynikiem( nie mylic ze starozytnoscia ).Napisanie takiego zdania to po prostu głupota Dlatego nie możemy stawiać pomnika tym, których celem było zniszczenie naszego państwa To Polacy brali zawsze udział w wojnach "sprawiedliwych" ?szli gromić złego , w imie wyzszych wartosci ? Na pewno wojny , w ktorych my bralismy udział były jedynie słuszne i sprawiedliwe .Oj Migalski , Ty sie nie migasz , Ty gadasz głupoty .Ciekawe dlaczego powstańcy mogli przeleżeć we spólnej mogile niemalze dwa stulecia a teraz nie mogą .Zapewne to im przeszkadza ?! Kurcze nóz sie otwiera ,jak cos takiego sie słyszy i kto tu bije pianę i zbija kapitał na glupocie ludzkiej

    OdpowiedzUsuń
  25. ten prawosławny krzyż i obmurówka trawy z tablicą to ma być ten "pomnik"? Podtrzymuję swoje wcześniejsze zdanie odnośnie Ossowa.

    BM - co do terminu odsłonięcia - niech sam Kunert się wypowie: "Wydawało mi się, iż to byłoby nawiązanie do bardzo pięknej polskiej tradycji oddawania szacunku - w sensie zapewnienia godnego miejsca pochówku - żołnierzom także obcej, wrogiej armii, na zasadzie: zwycięzca - zwyciężonym. Żeby jeszcze dodatkowo to podkreślić, chciałem, by odsłonięto to miejsce w dniu wielkiego polskiego zwycięstwa" nie ma w tym logiki? bo mnie się wydaje, że jakaś jest. Na pewno nie ma złych intencji.

    co do Grasia - właśnie o tej wypowiedzi pisałem :) sformułowanie niefortunne, ale próba instrumentalnego potraktowania jako "stanowiska rządu" się nie udała , choćby w świetle faktów ostatniego tygodnia.

    Niunia - autocenzura? :) czasem jest wskazana a jakże. ale ciekaw jestem co też tam było w tym poście?

    anonim - może w miejsce kolejnych złośliwości wobec komentujących nieco merytoryki?

    OdpowiedzUsuń
  26. Dudi
    oj było , wiesz dreptakowke spożyłam na przeziębienie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dla wszystkich stron ku zgodzie:

    http://www.youtube.com/watch?v=9reCzej6JeQ&feature=related

    Jest to opowiadanie Michaiła Zoszczenki: "Lenin i zdun" ze zbioru "Opowiadania o Leninie", które to miałam w domu, czytywałam, gdy mi było smutno, ale ukradł mi je ongiś syn jednego ze sławnych oopozycjonistów, dziś w rządzie. Moze chiał mieć wzorzec?
    ***
    Wnioski, niejedyne, ogólne:
    - Łatwo jest stracić zaufanie, trudniej je budować, odzyskiwać. Wiele póżniej lat (wieków?) trzeba, by choćby cokolwiek wyprostować...
    - Przebaczam komuś, kto prosi o przebaczenie
    -Przebaczyć nie znaczy uznać krzywdę za niebyłą, stracić pamięć, uznać niesprawiedliwość za uzasadnioną
    ***
    To tak tylko troszkę, bo temat wielki i głęboki...

    OdpowiedzUsuń